Dark: Season 2

Dark już od swoich początków porównywany był cały czas z sztandarowym serialem Netflix’aStranger Things. Premiery obu tytułów odbywały się w niewielkich odstępach czasu, więc serial niemieckiej produkcji musiał stawiać czoła amerykańskiemu przedsięwzięciu, na którym Netflix robił ogromną promocję. Gdy widz staje przed wyborem między widowiskowym serialem fantasy zgrabnie połączonym z horrorem i elementami sci-fi z prostą i wartką fabułą, a zupełnie nieznanym lokalnym, niemieckojęzycznym przedsięwzięciem wybór raczej jest prosty. Jednak czy warto zapominać na zawsze o szarym kaczątku? Pamiętaj, że z niego kiedyś też wyrośnie piękny łabędź.

Taki właśnie jest drugi sezon serialu Dark. Po 1 sezonie, który wprowadzał nas w zawiłą historię, dwóch latach przerwy i kolejnych 8 odcinkach stwierdzam z czystym sumieniem:

Dark to NAJLEPSZY serial poruszający tematykę podróży w czasie.

W całej historii telewizyjnej science-fiction motyw podróży w czasie pojawia się wielokrotnie. Zbudowane na nim jest chociażby całe uniwersum Star Treka. W ostatnich latach garściami z tych rozwiązań czerpał serial Flash, nawet tak gigantyczny tytuł jak Avengers nie przeszedł obojętnie obok możliwości cofania się w czasie. Jednakże jak do tej pory za każdym razem wspomniany temat był traktowany po macoszemu. Oczywiście implikacje towarzyszące podróżom w czasie były na swój sposób wyjaśniane w taki czy inny sposób, raz bardzo ogólnikowo (Avengers), a innym razem z trochę większym ‚zazębianiem’ się wątków (Star Trek: Discovery). Jednak to twórcy Baran bo Odar i Jantje Friese stworzyli MAJSTERSZTYK.

Pierwszy sezon serialu był wprowadzeniem w historię i powolnym dawkowaniem nowych informacji, które składały się na większą układankę. Oczywiście z każdym kolejnym elementem w zamian za jedną odpowiedź dostawaliśmy kilka nowych pytań, mimo to historia tworzyła jedną spójną całość. Jeżeli podjąłeś/aś tę genialną decyzję zapoznania się z pierwszym sezonem – pomnóż teraz to wszystko raz dwa albo i trzy, wciśnij przycisk ‚przyśpiesz’ i otrzymasz tempo, w którym biegnie kolejne 8 odcinków.

Akcja w drugim sezonie prowadzona jest tak szybko i przemyślanie, że nie sposób się nudzić, a ponadto doprawiona jest sporą ilością nieoczekiwanych zwrotów fabularny. Otrzymujemy tu coraz więcej elementów układanki, które krok po kroku pozwalają nam zrozumieć konsekwencje podróżowania w czasie. Jednakże, gdy wydaje się, że zaczynamy coraz więcej rozumieć, następuje zwrot fabularny, który tworzy w naszym mózgu istny ‚mindfuck’.

W premierowym sezonie akcja toczyła się na czterech płaszczyznach czasowych, w drugim dochodzi jeszcze jedna. Pięć różnych czasoprzestrzeni łączy się ze sobą w niesamowicie przemyślany sposób za sprawą osób tam przebywających oraz ich decyzji. Wydaje się, że ilość wątków jest przez to zdecydowanie większa, jednak jeśli przed seansem przypomnicie sobie najważniejsze rzeczy z pierwszego sezonu, na pewno się nie zgubicie.

W najnowszych ośmiu odcinkach pierwsze skrzypce przejmuje Jonas, Martha oraz Claudia. Ulrich jest wycofany gdzieś daleko na drugi plan. Uwidacznia się działanie sekretnej organizacji, do której należy Noah oraz działania jej przywódcy – Adama, który z jednej strony jest przedstawiany jako czarny charakter, jednakże momentami widz może zdawać sobie sprawę z logiczności jego decyzji, nawet jeśli są moralnie dyskusyjne. Adam i plan, który wprowadza w życie stanowią zdecydowanie główny motyw drugiego sezonu, który wpływa na różne zwroty fabularne.

Najnowsze osiem odcinków to dla fanów fantastyki naukowej istna wisienka na przepysznym torcie. Jeżeli finałowy, trzeci sezon utrzyma poziom i zakończy całą historię wyjaśniając wszystkie wątki, będziemy świadkami powstania arcydzieła, które nie zostanie przebite jeszcze przez długi czas.

Robert, na co dzień trener personalny, a w wolnych chwilach nałogowy czytacz i oglądacz szeroko rozumianego science-fiction.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *