Dziedzic Imperium – Timothy Zahn

„Dziedzic Imperium” jest pierwszym tomem trylogii Thrawna, która uchodzi za klasyk wśród fanów Gwiezdnych Wojen. Opowiada o czasach, kiedy Nowa Republika, tworzona przez Rebelię po pokonaniu Imperium, ledwo stoi na nogach. Spotykamy w niej swoich ulubionych bohaterów oryginalnej trylogii i nie tylko!

Luke szkoli Leię w sztuce posługiwania się Mocą, która ma również mnóstwo pracy związanej z dyplomacją. Skywalker ma jednak wiele obaw i niejasnych przeczuć, szuka więc odpowiedzi na swoje pytania wybierając się na Dagobah. Han Solo również ma wiele pracy w Nowej Republice, a Lando jest właścicielem kolejnej, nietypowej placówki wydobywczej. Jednak nie wszystko dobrze się układa, bo na Leię polują nieznani zamachowcy i bohaterowie postarają się uchronić księżniczkę przed niebezpieczeństwem za wszelką cenę.

W powieści pojawia się również Wielki Admirał Thrawn – wyjątkowo uzdolniony strateg i bardzo interesująca postać o nietypowych metodach działania. Dowodzi on tym, co pozostało z Imperium i planuje zniszczyć Nową Republikę. Poznajemy również postać Talona Karrde, szefa organizacji przemytniczej oraz Marę Jade – tajemniczą kobietę, która pragnie najbardziej w całej galaktyce dopaść Luke’a, aby go zabić. Przyczyny jej obsesji mają wyjaśnienie w tym tomie i jestem ciekawa jak rozwinie się jej wątek w kolejnych częściach trylogii.

Powieść czyta się bardzo dobrze i szybko, a fabuła jest złożona i dopracowana. Akcja, z pozoru, momentami nie wydaje się pędzić dość szybko, jednak w całej książce naprawdę dużo się dzieje. Autor potrafi przyjemnie nakreślić atmosferę i realia planety, na której w danej chwili rozgrywa się akcja, jak i również dobrze przedstawić sceny bitew kosmicznych. Można odczuć fantastyczny klimat Gwiezdnych Wojen i jako fanka oryginalnej trylogii jestem bardzo zadowolona z dobrej książki, której głównymi bohaterami są znane postacie. Dodatkowym atutem jest pojawienie się lub wspomnienie lokacji, które znamy z filmów oraz liczne nawiązania do tego, co działo się z bohaterami wcześniej. Prawdziwy fan doceni te fragmenty, które przypomną mu sentymentalne sceny, a które jednocześnie świetnie uzupełniają charaktery bohaterów. Odbiorca może zobaczyć, że ich zachowania i emocje nie wynikają jedynie z chwili obecnej, ale mają swoje korzenie znacznie głębiej.

Całość jest bardzo spójna i przemyślana w drobnych szczegółach – Zahn potrafi tkać fabułę po mistrzowsku i rozwiązywać wątki w niebanalny sposób. Warto docenić, że próbuje wczuć się w bohaterów, których nie jest twórcą, by oddać ich osobowość w odpowiedni sposób i żeby całość wypadła naturalnie.

„Dziedzic Imperium” to książka, która zachwyci wielu fanów Gwiezdnych Wojen nie tylko starszego, ale i młodszego pokolenia, a inteligentna i ciekawa fabuła skłania do sięgnięcia po kolejne tomy, by śledzić dalsze losy bohaterów. Na końcu dodam jeszcze, że książka została wznowiona po wielu latach niedostępności na rynku i jest ślicznie oprawiona.

Dodaj komentarz