Love, Death + Robots

Na platformie Netflix zupełnie znienacka pojawia się jeden z najgenialniejszych seriali tego roku (tak, wiem, mamy dopiero kwiecień, ale uwierzcie mi!). Osiemnaście krótkich odcinków trwających od 7 do 20 minut zrealizowanych przez różne studia animacji. Serial Antologia, gdzie każdy odcinek to oddzielna historia.

W tym serialu jest wszystko. Bezbłędna realizacja, genialne animacje, maksymalna abstrakcja, czasem groteska połączona z życiowym przekazem. Trzema słowami – musisz to obejrzeć!

Każdy odcinek to animacja zrealizowana w innej technice. Dostajemy coś co jest żywcem wyjęte z kreskówek, przeniesione z kart komiksów, wyciągnięte z gry komputerowej, perfekcyjnie nawiązuje do anime, a to nie wszystko. Nawet jeśli tematyka odcinków nie będzie Ci odpowiadać (w co nie uwierzę) to warto obejrzeć ten serial dla samej realizacji.

Platforma Netflix znana jest z swojego upodobania do tematyki sci-fi już od samego początku, dlatego w tej 18-to odcinkowej produkcji nie mogło również zabraknąć tej tematyki. Dzięki temu powstaje moim zdaniem odcinek Opus Magnum tego serialu – Trzy Roboty. Zbiór wszystkich zalet zebranych z pozostałych odcinków. Groteskowa, śmieszna a zarazem przerażająca fabuła. Może nawet nie fabuła, a cały dialog między trzema robotami, które udały się na wakacje i zwiedzają post apokaliptyczne miasto, które zostało zniszczone przez bliżej nieokreśloną, ogromną katastrofę. Cały odcinek to rozmowa na temat tego kim jesteśmy – my, ludzie. Jacy jesteśmy żałośni, beznadziejni i autodestrukcyjni. W zabawny sposób roboty wytykają wszystkie możliwe wady ludzkości, ludzi, nas. Śmieszne, a zarazem przerażające. Plus oczywiście wisienka na torcie w postaci zakończenia „zupełnie od czapy”.

Pozostające w tej tematyce są również odcinki:

Za Szczeliną Orła„, w którym załoga musi zmagać się z błędem nawigacji, który wyrzucił ich statek na krańce układu słonecznego. Bardzo realistyczna animacja od razu budzi w mojej głowie porównanie do Mass Effect.

Oraz:

Pomocna Dłoń” – krótka animacja, pokazująca konieczność podejmowania decyzji w ułamkach sekund, podczas gdy na szali jest nasze życie. Przepiękne zbudowany klimat opowieści i uchwycenie zmagań bohaterki.

Jednak Miłość, Śmierć i Roboty to nie tylko Roboty. To również historie, które można zaszufladkować jako fantasy, horror, thriller czy komedia, a każda z nich niesie ze sobą określone przesłanie. Jak się okazuje nawet superinteligentny jogurt przejmujący władzę nad światem może skłaniać do refleksji.

Ciekaw jesteś o czym są pozostałe epizody? Obejrzyj! Zdecydowanie warto!

Robert, na co dzień trener personalny, a w wolnych chwilach nałogowy czytacz i oglądacz szeroko rozumianego science-fiction.

Dodaj komentarz