Non Stop – Brian Aldiss

Brian Wilson Aldiss, brytyjski pisarz science-fiction w 1958 roku zadebiutował powieścią „Non Stop”. Dzisiaj, po 60ciu latach, w serii Wehikuł Czasu od Wydawnictwa Rebis pojawia się jej wznowienie. Science-fiction sprzed pół wieku, pisane w czasach kiedy ludzkość wystrzeliła na orbitę pierwszego sztucznego satelitę – Sputnika 1, wraca z powrotem na salony w czasach, w których prywatna firma zaczyna dominować w branży kosmicznej i wysyłanie rakiet na orbitę jest ich codziennością. To tylko 60 lat, a skok cywilizacyjny ludzkości jest przeogromny. Pytanie jak w dzisiejszych czasach „Non Stop” może dalej pozostać aktualne? Mimo, że Brian Aldiss żył w czasach, w których loty w kosmos dopiero raczkowały, nie stało to na przeszkodzie jego wyobraźni.

Autor opiera historię swojej powieści na motywie statku-arki. Dopiero za 10 lat pierwszy człowiek postawi stopę na księżycu, a Brian już tworzy świat, w którym loty międzygwiezdne to codzienność, a człowiek zaczyna dążyć do kolonizacji Wszechświata. Jest to temat, który przewija się w fantastyce naukowej jak widać już od 60 lat i dalej jest aktualny. Dlaczego? Ponieważ jako cywilizacja wciąż nie osiągnęliśmy jeszcze poziomu rozwoju, który umożliwiłby nam podróż na odległe planety.

W książce „Non Stop” Aldiss nie skupia się na podróży przez czerń kosmosu, lecz na podróży pasażerów statku i ich rozwoju mentalnym i emocjonalnym. Stykamy się z problemami, które wciąż mogą być aktualne, kto wie co może zdarzyć się podczas długiego lotu? Wiadomo jednak, że zamknięcie dużej ilości ludzi, w ciasnej przestrzeni na długi okres czasu może spowodować wiele problemów, wahań emocjonalnych, podziałów społecznych, itp. Mimo, że celem podróży jest postawienie nogi na Nowej Ziemi, do tego czasu wszyscy stają się więźniami w klaustrofobicznym statku.

Gdzieś po drodze coś poszło bardzo nie tak. Na początku drogi nastąpiła ogromna katastrofa, która wywróciła do góry nogami życie na statku kosmiczny. Tworzące jedną całość kilkadziesiąt pokładów stało się oddzielnymi światami, w których powoli zapomniano o celu podróży, a priorytetem zaczęło być przeżycie. Statek został opanowany przez samo rozsiewające się rośliny zwane ponikami, ludzie cofnęli się w rozwoju cywilizacyjnym o kilkaset lat wracając do koczowniczego życia i tworząc plemiona. I w ogóle są jacyś tacy mali. Wśród całej technologicznej otoczki nic do siebie nie pasuje. O innych plemionach krążą tylko legendy. Ludzie z Dziobu, Mutanci, Giganci to straszne bajeczki opowiadane dzieciom by nie zapuszczały się z dala od swojej wioski. Kontrast światów i wrażenie nie pasowania do całej tej układanki popycha kilku bohaterów do opuszczenia odległych Kwater statku i udania się w podróż, w której tak naprawdę ideą jest odkrycie samego siebie oraz poszukiwanie sensu istnienia.

Autor ma niesamowicie lekki styl pisania dzięki czemu początek książki, w którym akcja nie toczy się zbyt żwawo jest bardzo łatwa to połknięcia. Zalety pióra Aldissa uwidaczniają się pod koniec lektury, gdzie akcja zdecydowanie nabiera tempa. Umiejętnie prowadzi całą historię znajdując idealne proporcje dialogów i opisów świata, wprowadza zwroty akcji i przede wszystkim wyjawia prawdę, której poszukiwali główni bohaterowie – okropną, smutną, pełną bezradności, wprawiającą czytelnika w stan głębokiego współczucia.

„Non Stop” to wizja podróży, która niesie ze sobą wiele problemów, z którymi muszą zmierzyć się członkowie statku kosmicznego. Wizja, w której nowa planeta może być przyjazna, ale daje również coś od siebie. Wizja, w której ludzkość musi przystosować się do nowych warunków. „Non Stop” to przede wszystkim poszukiwanie sensu istnienia i sensu ekspansji rodzaju ludzkiego oprawione w nonsensowną, zabawną, pełną kontrastów i chaosu podróż z dramatycznym zakończeniem.

Robert, na co dzień trener personalny, a w wolnych chwilach nałogowy czytacz i oglądacz szeroko rozumianego science-fiction.

2 myśli na temat “Non Stop – Brian Aldiss

  • 8 sierpnia 2019 o 6:39 pm
    Permalink

    bardzo ciekawy i fajny komentarz. Po urlopie w sierpniu zakupię książkę i czytam

    Odpowiedz
    • 13 sierpnia 2019 o 7:18 pm
      Permalink

      Dzięki! Mam nadzieję, że się spodoba. Moim zdaniem to jeden z tych klasyków sf, które trzeba znać.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *