Pamięć Ziemi – Orson Scott Card

 „Wysoko znad planety Harmonia spogląda Naddusza i bacznie obserwuje. Jego zadanie od wielu tysięcy lat jest takie samo – chronić ludzką kolonię zasiedlającą tę planetę.”

„Pamięć Ziemi” autorstwa Orsona Scott Carda to historia osadzona miliony lat w przyszłości na odległej planecie Harmonia. Naddusza, super komputer, został zaprogramowany aby czuwać nad planetą i jej mieszkańcami oraz chronić ich – szczególnie przed nimi samymi. Ale po 40 milionach lat jego systemy przestają działać i zaczyna tracić kontrolę, pozwalając ludziom na odkrycia, które mogą ponownie doprowadzić do ich zagłady.

Spotykamy tu mieszkańców Bazyliki, społeczeństwo pełne sprzeczności. Posiadają oni wiele zaawansowanych technologii, takich jak lewitery, pozwalające niepełnosprawnym poruszać się samodzielnie, pola magnetyczne, ogromne bazy danych i tym podobne. A jednocześnie wciąż są bardzo prymitywni. Nie znają nawet wozów z kołami, nie mówiąc już o technologiach umożliwiających loty kosmiczne. W cywilizacji liczącej sobie 40 milionów lat! Jednak później dowiemy się, że były powody, dlaczego Harmonia wygląda właśnie tak.

Naddusza werbuje Volemaka, ojca głównego bohatera Nafaia, jako czempiona swojej sprawy, by ocalić miasto oraz całą planetę przed rychłą zagładą. Co nie będzie jednak łatwym zadaniem. Mieszkańcy Harmonii traktują Nadduszę jako boga i mają cały system religii zbudowany wokół niego. Ale, jak możecie sobie wyobrazić, ogłoszenie wszem i wobec, że przemawia do Was sam bóg nie przysparza mu zbytniej popularności. Zwłaszcza, że stoi on na przeszkodzie w realizacji pewnych ważnych projektów. Powoduje to całą serię poważnych problemów, poczynając od rozpadu rodziny aż po groźbę wojny domowej w Bazylice.

To dopiero pierwszy tom serii, więc akcja i wydarzenia nie posuwają się zbytnio do przodu. Mimo to była to przyjemna lektura. Postacie są ciekawe i dobrze mi się czytało o ich braterskiej rywalizacji i miejscu w społeczeństwie, gdzie kobiety sprawują władzę. Jest tu bardzo dużo debaty wiara kontra logika oraz czy to w porządku, że super komputer ma pełen swobody dostęp do ludzkich umysłów.

Czego mi w książce brakowało? Dreszczyku emocji. Nie była nudna, a świat był przedstawiony bardzo ciekawie, jednak nigdy nie byłam specjalnie podekscytowana czytając kolejny rozdział ani nie drżałam o życie bohaterów. Ale ponieważ następna część już jest na mojej półce to z pewnością po nią sięgnę, żeby przekonać się jak ta historia się rozwinie. Jeśli lubicie opowieści o odległych światach, połączenie fantastyki i science fiction to możecie sami się przekonać czy Wam się spodoba!

Kamila, typowy nerd, obsesyjnie czyta wszelkie książki z gatunku sci-fi i fantasy. Kolekcjonuje popy i świeczki. Jeśli akurat nie czyta, to zapewne gra w planszówki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *